Wywiad z Kamilą Golon

Relacja z Pole Dance Show 2025 w Kielcach
10 maja 2025
Exotic Generation Poland 2025 w Bydgoszczy
15 czerwca 2025

Kamila Golon, znana w sieci jako Muszkieterka Życia – kobieta, która zaraża siłą, pasją i odwagą. Inspiruje kobiety do sięgania po więcej, przypominając, że każdy moment w życiu może być dobry, by zrobić coś tylko dla siebie. Jest trenerką, mentorką, szkoleniowcem, bizneswoman i zawodniczką exotic pole dance.

Swoją przygodę z pole dance i exotic pole dance rozpoczęła jako dojrzała kobieta, przełamując stereotypy i udowadniając, że pasja nie zna metryki. Wzięła udział w 12 zawodach pole dance i exotic pole dance, aż 8 razy stając na podium – zdobywając 4 razy pierwsze miejsce i 4 razy drugie. Jej historia daje nadzieję i odwagę innym kobietom, które chcą przełamać swoje ograniczenia i zawalczyć o siebie - mimo obaw i przeciwności.

1. Co kryje się pod nazwą „Muszkieterka Życia”?

„Muszkieterka Życia” to dla mnie przede wszystkim symbol odwagi i lojalności - wobec siebie i innych. Zawsze stawiałam na to, co naprawdę ważne. Broniłam tych, którzy byli słabsi, bo jestem wrażliwa na krzywdę. A jednocześnie walczyłam o swoje szczęście, spełnienie i niezależność. Stawałam w obronie marzeń, wolności i godnego życia. Chciałam, by ta nazwa oddawała to, kim jestem i jakie mam podejście do życia – z pasją, odwagą i wiarą w siebie. Być Muszkieterką Życia to dla mnie znaczy jedno: być bohaterką własnej historii.

2. Co sprawiło, że to właśnie pole dance skradł Twoje serce?

Szukałam formy tańca, która połączyłaby akrobatykę, gimnastykę i taniec. Próbowałam różnych stylów, ale to właśnie pole dance dotknął czegoś głęboko we mnie – tej części, która potrzebowała wyrazu. Już po pierwszych zajęciach wyszłam z uczuciem, którego nie da się opisać – wiedziałam, że to jest właśnie to. A gdy pojawił się exotic i szpile … to było dopełnienie całości.

3. W jakiej szkole trenujesz i co sprawiło, że to miejsce jest Ci tak bliskie?

Trenuję w Esensai Pole Dance Studio – miejscu, które dało impuls mojej sportowej drodze. Szukając szkoły, od razu zwróciłam uwagę, że jako jedyna organizuje wewnętrzne zawody – a to właśnie mnie interesowało. Po dziewięciu miesiącach treningów, wzięłam udział w pierwszych zawodach, do których zaprosiła mnie właścicielka – i tak zaczęła się moja prawdziwa droga.

4. Czym się obecnie zajmujesz, poza treningami?

Poza treningami tworzę przestrzenie, w których ludzie odzyskują wiarę w siebie i swoje możliwości. Prowadzę rodzinną szkołę pływania „AquaStars” w Gdyni, a jako Muszkieterka Życia wspieram kobiety w rozwoju poprzez coaching, warsztaty oraz praktyczne działania, które prowadzą do realnych i trwałych zmian. Jako liderka i menadżerka w network marketingu Forever Living Products uczę kobiety, jak w prosty sposób stać się przedsiębiorczyniami - zadbać o zdrowie, stworzyć dodatkowy dochód pasywny i decydować o swoim czasie, stylu życia i przyszłości. Jako członkini Maxwell Leadership Certified Team rozwijam się w duchu przywództwa transformacyjnego – bo wierzę, że zmiana zaczyna się od odwagi jednego człowieka.

5. Co Cię napędza, by utrzymać równowagę w tak intensywnym życiu?

Napędza mnie poczucie misji, ludzie, z którymi idę przez życie, i sport, który daje mi moc, dyscyplinę i klarowność umysłu. Radość z tego, co robię, pozwala mi zachować spokój nawet w tak intensywnym tempie – i nieść tę energię dalej. Wyzwania i nowe cele są moim paliwem.

6. Skąd czerpiesz pomysły na swoje występy?

Pomysły przychodzą do mnie naturalnie – czasem to muzyka, która od razu budzi emocje i tworzy w głowie gotową historię, innym razem inspiracją są doświadczenia z życia. Każdy występ to dla mnie opowieść, którą chcę przekazać ruchem i emocjami, tak by widz poczuł się jej częścią.

7. Czy czujesz stres przed występem?

To bardziej ekscytacja niż stres. Choć na początku bywałam „sparaliżowana”, dziś scena mnie napędza. Czasem, gdy wracam po przerwie albo czuję, że coś jeszcze nie jest dopracowane, pojawia się niepokój – ale występy to dla mnie wyzwanie – które kocham.

8. Gdzie mocniej bije Twoje taneczne serce – do exotic pole dance czy do pole dance?

Oba światy mają swoje unikalne piękno, ale to exotic bardziej do mnie przemawia. To połączenie kobiecości, zmysłowości i siły, a pleasery dodają tej magii.

(red. Dzisiaj Kamila też przyszła w szpilkach na spotkanie!)

9. Jakie buty polecasz do exotic pole dance?

Każdy rodzaj butów ma swoje zalety i warto je dopasować do poziomu i stylu tańca. W sandałkach stopa pracuje intensywniej, co daje większą swobodę i lekkość ruchu. Z kolei botki czy kozaczki zapewniają większe poczucie stabilności i bezpieczeństwa – szczególnie przy bardziej wymagających trickach.

10. Miałaś wcześniej do czynienia ze sportem?

Byłam dzieckiem, które nie schodziło z drzew, skakało po płotach i całe dnie spędzało na dworze – ruch był moim naturalnym środowiskiem. Już w podstawówce tańczyłam w zespole ludowym, ale czułam, że to nie mój klimat. Próbowałam tańca nowoczesnego, później towarzyskiego, jednak trudno mi było znaleźć partnera, z którym mogłabym rozwijać się tanecznie – często nasze cele po prostu się rozmijały. W końcu trafiłam na kogoś odpowiedniego i gdy pojawiła się szansa na pierwszy start w zawodach, mój wymarzony partner zniknął z dnia na dzień - jego dziewczyna była w ciąży, a on musiał zająć się zarabianiem pieniędzy. Wtedy świat mi się zawalił i zrezygnowałam z tańca. Na nowo odnalazłam się w sporcie, studiując AWF, prowadząc szkolne grupy taneczne, formację aerobiku sportowego na uczelni wyższej i szkoląc się z różnych stylów, by moi podopieczni mogli wygrywać. I wygrywali. Jednak w sercu tliła się potrzeba, żebym to ja stanęła na scenie. Dopięłam swego, bo jeśli czegoś pragnie się z całego serca, to w końcu los daje ci szansę, by to spełnić.

11. Jako osoba, która nie tylko jest mistrzynią w swoim fachu, ale również inspiruje innych do rozwoju, co doradziłabyś osobom, które chciałyby zacząć swoją przygodę z Exotic Pole Dance?

Jako osoba, która sama przeszła długą drogę do odkrywania swojej pasji, radziłabym każdej osobie, która chce zacząć przygodę z exotic pole dance, aby zaczęła od fundamentów. Ważne jest, by nie zrażać się na początku trudnościami, bo to naturalna część procesu. Kluczem do sukcesu jest cierpliwość, systematyczność i wiara w siebie. Polecam znaleźć dobrą szkołę, gdzie instruktorki będą nie tylko nauczycielkami, ale też mentorkami, które będą wspierać na każdym etapie. Exotic pole dance to nie tylko sport – to podróż do odkrywania własnej siły, pewności siebie i piękna. Nie musisz od razu być perfekcyjna, ale musisz wierzyć, że z każdym dniem stajesz się coraz lepsza. Dlatego daj sobie czas i bądź dla siebie wyrozumiała. I pamiętaj, nie chodzi tylko o technikę – to emocje i pasja tworzą prawdziwą magię na rurce!

12. Co dla Ciebie osobiście oznacza sukces?

Dla mnie sukces to nie tylko osiągnięcie celów, ale również droga, którą pokonuję, by do nich dojść. To momenty, kiedy czuję, że rozwijam się jako osoba, pokonuję swoje granice i wyzwania, a także inspiruję innych do działania. Sukces to też umiejętność balansowania w życiu – łączenia pasji, pracy i relacji w sposób, który daje mi spełnienie. Każdy ma swoją definicję sukcesu, ale dla mnie to przede wszystkim poczucie, że żyję w zgodzie ze sobą, realizując swoje marzenia i pomagając innym realizować ich.

13. Jakie masz plany na przyszłość? Gdzie widzisz siebie za 5 lat?

W przyszłości widzę siebie z zespołem, któremu mogę w pełni zaufać – grupą ludzi, którzy przejmą część moich obowiązków, dając mi więcej przestrzeni na twórczość i rozwijanie moich pasji. Wciąż mam w sobie głód nowych wyzwań – chciałabym spróbować sportów walki, wziąć udział w rajdzie samochodowym, pogłębić swoje umiejętności w modelingu, a także spróbować swoich sił w aktorstwie. Widzę siebie otoczoną przez 25 menadżerów, którzy pomogą mi w pomnażaniu tego, czego się uczę, i wspieraniu rozwoju całego zespołu Muszkieterek. Znajduję sposób na łączenie tych wszystkich pasji i zainteresowań, by tworzyć coś naprawdę wyjątkowego, co będzie miało wartość nie tylko dla mnie, ale również dla innych. Wciąż trenuję taniec, występuję, a moje półki zdobią kolejne puchary. Staję się bogatsza – nie tylko finansowo i duchowo, ale także dzięki doświadczaniu życia w pełni, podróżowaniu i poznawaniu nowych ludzi.

14. Jak długo planujesz jeszcze trenować exotic pole dance – czy widzisz to jako chwilową pasję, czy sposób na życie?

To już nie jest chwilowa pasja – to styl życia, który daje mi siłę, wolność i przestrzeń do wyrażania siebie. Dopóki moje serce bije w rytmie muzyki, a ciało chce tańczyć, będę trenować, występować i inspirować innych.

15. Czy jest ktoś, kogo uważasz za autorytet w dziedzinie pole dance?

Tak, mam kilka takich osób, które podziwiam – zarówno za technikę, jak i charyzmę sceniczną. Każda z nich inspiruje mnie czymś innym: jedne siłą i precyzją, inne kobiecością i emocjonalnym przekazem. Uwielbiam obserwować, jak rozwijają się w tej dziedzinie i chłonąć to, co najbardziej ze mną rezonuje. Zamiast je naśladować, przetwarzam te doświadczenia po swojemu, tworząc coś, co jest w pełni moje. Szczególne miejsce w moim sercu zajmuje jednak jedna kobieta – Malwina GS – którą mogłabym nazwać moją pole dance’ową i exo matką – to ona dostrzegła mój potencjał, poświęciła mi uwagę i wspierała mój rozwój, kiedy tego najbardziej potrzebowałam. To osoba, która nie tylko imponuje mi jako artystka, ale także jako człowiek

16. Skąd bierzesz tyle energii?

Energia płynie ze źródeł, które naprawdę mnie poruszają – z pasji, poczucia celu i tego, że to co robię, ma sens. Kiedy widzę efekty mojej pracy, rozwój innych i własne postępy, czuję, że mogę przenosić góry. A do tego – dbam o swoje ciało i duszę: dobre odżywianie, aktywność fizyczna, naturalna suplementacja i czas na regenerację to mój fundament.

17. Jakie jest Twoje motto życiowe?

Trzy zasady, które prowadzą mnie każdego dnia: 1. „Wiara czyni cuda”. 2. „Taktuj innych tak, jak sama chciałabyś być traktowana”. 3. „Każdy dzień to nowa szansa, by wybrać odwagę zamiast komfortu. Odwaga to nie brak strachu, lecz działanie mimo niego”.

18. Czy czujesz się dziś szczęśliwa?

Zdecydowanie tak, bo szczęście to dla mnie delektowanie się codziennością. Ciepła herbata o poranku, uśmiech bliskiej osoby, czas dla siebie, satysfakcja po dobrym treningu. Mam kochaną rodzinę, pracę, którą uwielbiam, cudownych ludzi wokół siebie i pasje, które nadają sens moim dniom. A każdy dzień podsuwa mi okazje do rozwoju. I’m a lucky girl.

19. Na koniec, jaką radę chciałabyś dać kobietom, które szukają swojej drogi do sukcesu?

Zaufaj sobie i nie bój się zaczynać – nawet jeśli nie wiesz dokładnie, dokąd zmierzasz. Sukces nie zawsze przychodzi szybko, ale rodzi się z odwagi, konsekwencji i wiary w to, że zasługujesz na życie, które Cię cieszy. Otaczaj się ludźmi, którzy Cię wspierają, i bądź sobą – nie musisz nikogo kopiować, bo Twoja autentyczność jest Twoją największą siłą. Każdy dzień przynosi okazję, by zrobić krok bliżej do marzeń. Wystarczy go wykorzystać.

20. Czego mogę Ci życzyć?

Życz mi, żebym zawsze miała w sobie niewyczerpane pokłady energii, żeby ludzie czuli się dobrze i swobodnie w moim towarzystwie. Żebym wygrywała – w życiu, w sporcie i biznesie. Żebym miała realny, pozytywny wpływ na innych, inspirowała ich do odważnego działania mimo strachu i osiągnęła spektakularny sukces zgodny z moimi wartościami, stylem życia i rytmem.

Redakcja: „Myślę, że tego nie trzeba Ci życzyć, bo już to masz!”

Dziękujemy za rozmowę, Kamilo. Twoja energia i pasja są naprawdę zaraźliwe!